• Ja od zawsze w szpilkach prowadzę (15 lat). W płaskich butach chodzę chyba tylko w góry, dlatego i do samochodu tylko czasami je zabieram. Bardziej martwi mnie to, że bardzo niszczę obcasy przy prowadzeniu, wiec mam stare buty na zmianę. Nie potrafię prowadzić w klapkach….

    • Ula nie masz problemów z nogami od takiego ciągłego noszenia obcasów? Moja przyjaciółka po 5 latach w obcasach miała poważne kłopoty ze ściągniętymi mięśniami i ścięgnami w okolicy achillesa.

      • Ula z prostoofinansach

        Nie, uwielbiam szpilki, chodzę w nich już prawie non stop pewno ze 30 lat…. Kiedyś oglądałam jakiś program naukowy i udowadniali w nim, że szpilki są całkiem dobre dla nóg. Ale przypuszczam, że to może zależeć od naszej budowy. Fakt, że nie noszę tych najwyższych, ale te 8-10 cm jak najbardziej. Problem mam gdy idziemy gdzieś w góry, bo wtedy moim nogom się ciężko przyzwyczaić do obuwia sportowego.

        • Ja słyszałam tezę, że każdy człowiek w zależności od wagi i wzrostu, ma ,,swój” optymalny rozmiar obcasa, który właśnie służy, a nie szkodzi. Było to tak mniej więcej 6 cm. Całkiem płaskie obuwie, jak baleriny na przykład, też nie są zbyt korzystne…

    • Ula no właśnie w Twoim przypadku (jeśli na co dzień nosisz szpilki) wątpliwe wydaje mi się, żeby było Ci wygodniej prowadzić w płaskich butach 😉

  • Nigdy nie prowadzę w szpilkach, już wolę na boso. Mam dokładnie takie wrażenia, jak opisane na początku. Niestety prawda jest taka, że w obcasie dużo łatwiej można zaklinować nogę na pedale i mieć poważny problem. Ale moja mama prowadzi w obcasach, tylko że tych z rodzaju wygodnych, codziennych, a nie 15cm + platforma 🙂

    • Masz rację – dużo też zależy od tego o jakich obcasach mówimy. Czy grubych, stabilnych i raczej niskich, czy o kilkunastocentymetrowych szpilkach z koturnem 😉

  • Meg

    Według mnie skoro przepisy w Polsce nie precyzują w jakich butach należy, a w jakich nie wolno prowadzić samochodu to nikt nikomu nie powinien narzucać tego w jakich butach jeździć powinien. O niebezpiecznej jeździe decyduje jeszcze mnóstwo innych aspektów. Sama nie lubię prowadzić w butach na obcasie i zawsze mam buty na zmianę. Szpilek już w ogóle mi szkoda, bo się brudzą i niszczą. 🙂

  • Prowadzę auto w różnych butach :D. Jeśli idę gdzieś w nietypowym obuwiu, zawsze biorę do auta buty na zmianę. Przymierzam się, czy mogę prowadzić w tych, w których jestem. Jeśli czuję, że mi nie zawadza, zostaje w nich. Jeśli coś przeszkadza, wysokość, zahaczam sprzączkami, to zmieniam.

  • Według mnie szpilki nie są dobrym rozwiązaniem do prowadzenia auta – nie ma stałego podłoża, noga chwieje się na nóżce, w każdej chwili może zeskoczyć z pedała i zakleszczyć czy też sama nóżka może się wbić w dywanik, aczkolwiek mandatu za takie coś nie dostaniemy, bo to nie jest wykroczenie. Policjant może nas jedynie pouczyć o niebezpieczeństwach związanych z jazdą w takim obuwiu i tyle 🙂

  • Mi się bardzo niewygodnie prowadzi auto w szpilkach, ale już w butach z niskim obcasem jest ok. Za to w japonkach – okropność 😀

  • Nie mam prawa jazdy, ale przyznam, że wizja prowadzenia samochodu w szpilkach jest dość przerażająca. 😀

  • xfreyahx

    Zdarzało mi się jeździć w 11 cm szpilkach czy kozakach, ale staram się robić to jak najrzadziej, bo w głowie mam historię mojej mamy o ciotce, która jadąc w szpilkach zginęła w wypadku, bo szpilka utknęła jej właśnie w gumowym dywaniku.

  • Aleksandra589

    Bardzo dobry post! Pracuję w biurze i czasem z pośpiechu zdarza mi się jeździć w szpilkach, jednak nigdy nie zastanawiałam się nad konsekwencjami innymi niż zniszczenie jednej z moich ulubionych par obcasów – jednak odkąd odkryłam nakładki na buty z nabut.pl to już przeszłość. Super jest to, że te nakładki są dobre zarówno do obcasów jak i do zwykłych butów. A to, czy jeżdżenie w szpilkach jest dobre czy nie zostawię innym 😉

  • Nika Pawłowska

    Ja nie zwracam uwagi na to jakie mam buty w każdych jeździ mi się dobrze, ale odkąd zniszczyłam obcasy w moich ulubionych szpilkach zaczęłam brać do auta ze sobą buty na zmianę typu baleriny. Po jakimś czasie dowiedziałam się, że jest taki gadżet jak nakładki na obcasy i teraz już nie muszę pamiętać o tym aby zabierać se sobą drugą parę butów. Muszę przyznać, że w szpilkach jeździ mi się wygodniej niż na płaskiej podeszwie.




Sklep w przebudowie

Znajdziesz w nim akcesoria samochodowe stworzone z myślą o kobietach. Żeby nie przegapić ponownego otwarcia,  już dziś zapisz się na NEWSLETTER. W prezencie otrzymasz rabat na pierwsze zakupy!

FreshMail.pl